|
|
|
Reklama |
|
|
Prognoza pogody |

|
|
Reklama |
|
|
|
|
|
| Reklama |
|
|
|
|
|
Temat tygodnia
Uczniowie klas maturalnych z legionowskich szkół bawili się na balach. Równo o godzinie 20.00 wszystkie pary rozpoczęły studniówkę tradycyjnym polonezem. Bal maturzystów z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 odbył się w domu weselnym Julia. Impreza prowadzona przez wodzireja obfitowała w zabawy i konkursy. Miss studniówki ZSO nr 2 w Legionowie została Joanna Sokołowska z klasy IIIc, misterem Marcin Gąsiński z klasy IIIa. Zabawa trwała do białego rana. Nie gorzej, na sto dni przed maturą, bawili się uczniowie Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej w Legionowie. Bal już tradycyjnie zorganizowany został w szkole. Osiem klas maturalnych także o 20.00 ruszyło uroczystym korowodem do poloneza. Dalszą część imprezy prowadził zespół Rek-Dance. Ostatni uczniowie szkołę opuszczali około 6 rano. Redakcja Gazety Powiatowej życzy połamania piór na maturze i powodzenia w aplikacji na studia. /red/Więcej zdjęć w galerii
|
|
Światełko w tunelu dla szpitala w Wieliszewie |
|
|
|
|
Jest szansa na kontrakt z NFZ dla szpitala w Wieliszewie W Ministerstwie Zdrowia w Warszawie, na zaproszenie Minister Zdrowia Ewy Kopacz, odbyło się spotkanie w sprawie funkcjonowania Mazowieckiego Szpitala Onkologicznego Uczelni Warszawskiej w Wieliszewie.W spotkaniu uczestniczyli m.in. Dyrektor Szpitala Mirosław Cienkowski, Starosta Legionowski Jan Grabiec, Prezydent Legionowa Roman Smogorzewski, Poseł Zenon Durka oraz Adam Sandauer ze Stowarzyszenia Pacjentów „Primum Non Nocere”. Stronę rządową reprezentowali Wiceminister Zdrowia Marek Twardowski i Dyrektor Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ Barbara Misińska. Efektem przeprowadzonych rozmów jest deklaracja NFZ, że w połowie lutego może zostać ogłoszony dodatkowy konkurs na świadczenia z zakresu onkologii. Jego realizacja możliwa będzie po dokonaniu oceny możliwości finansowych MOW NFZ. Działania te wynikają z uwagi na priorytetowe traktowanie przez Ministra Zdrowia świadczeń onkologicznych. Konkurs zostanie ogłoszony pomimo tego, że co do zasady aneksowano kontrakty na 2010 rok z placówkami realizującymi świadczenia medyczne na podstawie kontraktów z ubiegłego roku. Nowopowstałe placówki nie miały więc szansy udziału w podziale świadczeń medycznych finansowanych przez NFZ. Udział w konkursie będzie dla Dyrekcji Mazowieckiego Szpitala Onkologicznego szansą na ubieganie się o uzyskanie kontraktu z NFZ, a tym samym nieodpłatne leczenie pacjentów z Powiatu Legionowskiego i całego Mazowsza.
|
|
Czytaj całość…
|
|
Jak podróżować Kolejami Mazowieckimi i... nie zwariować. Z notatnika pasażera - Cz. 16. |
|
|
|
Czarny czwartek... Nie tak wyobrażali sobie podróż do stolicy w miniony czwartek pasażerowie Kolei Mazowieckich. Od rana do stolicy w ogóle nie kursowały pociągi. Do tej pory na stronie internetowej KM nie ma wyjaśnienia co w feralny czwartek przytrafiło się na torach.
Pierwszy pociąg do stacji Chotomów przyjechał dopiero o godzinie 6.50. Niestety jeden skład i tak nabity ludźmi, że praktycznie nikt nie zdołał się wcisnąć. A jak nawet wszedł cudem, to jazda w tak potwornym ścisku nie należała do przyjemnych: 50 minut stałem w takim tłoku, że nie było czym oddychać. To karygodne w jakich warunkach wożą nas w ostatnim czasie. Ciągle przyjeżdża jedna jednostka. I co z tego, że pociągów jest więcej, jak do pracy muszę jechać o stałej porze? A w takich warunkach nie da się jeździć... – pisze Marek z Janówka. Znów spóźniłam się do pracy. Mój pracodawca zabrał mi premię. Jestem rozgoryczona. Jak długo Koleje Mazowieckie będą nas tak traktować? To skandal! – skarży się mieszkanka z Legionowa. Już myślałam, że w piątek spokojnie dotrę do domu. Niestety pociąg z Warszawy Zachodniej popsuł się na Dworcu Wschodnim. Musiałam udać się na Dworzec Gdański, by zdążyć na 16.40. Zdążyłam... tylko dlatego, że pociąg się opóźnił ponad pół godziny – relacjonuje w pociągu Katarzyna z Chotomowa.
|
|
Czytaj całość…
|
|
Rozmowa z Krystyną Bartnikowską, kandydatką w wyborach uzupełniających do Rady Miejskiej |
|
|
|
Nasza „wspólna sprawa” 7 lutego 2010 r. w Serocku odbędą się wybory uzupełniające do Rady Miejskiej w Serocku. Z jedną z kandydatek, Krystyną Bartnikowską, rozmawia Krzysztof JakubowskiRed.: Co skłoniło Panią do wzięcia udziału w tych wyborach?
Krystyna Bartnikowska: Propozycję udziału w wyborach uzupełniających do Rady Miejskiej w Serocku przyjęłam z chęcią, ponieważ jestem osobą aktywną, otwartą i gotową do pracy na rzecz mieszkańców. Jestem rodowitą Serocczanką. Od 11 lat mieszkam ponownie w naszym uroczym mieście. Poznałam potrzeby jego mieszkańców. Jestem gotowa podjąć działania na rzecz rozwoju naszego miasta mając na uwadze „wspólne sprawy”. Jeśli wyborcy zaufają mi w tych wyborach, to z przyjemnością zapoznam się z pracą samorządu. Liczę także na owocną współpracę z pozostałymi radnymi Rady Miejskiej w realizacji wyznaczonych zadań Co jest Pani największym atutem? Moje atuty to przede wszystkim uczciwość, kreatywność, otwartość, komunikatywność , a także wrażliwość na potrzeby innych, wytrwałość w dążeniu do celu.
|
|
Czytaj całość…
|
Królowie Szkolnej Maskarady
23 stycznia, pomimo śniegu i mrozu do szkoły w Skrzeszewie tłumnie ściągały orszaki królewien, księżniczek i rycerzy. Byli także policjanci, agenci służb specjalnych, wampiry i upiory, a nawet wiosna. Dwaj kominiarze wprowadzili ten barwny korowód na salę balową i rozpoczęła się choinka, czyli doroczna zabawa karnawałowa. Rodzice zadbali, by nikt nie opadł z sił przygotowując dla każdej klasy słodkie co nieco. W trakcie zabawy kominiarze rozdawali kalendarze i rozrzucali guziki na szczęście. Wiele radości sprawiły konkursy m.in. na stworzenie stroju karnawałowego z dostępnych materiałów oraz wyszukiwanie przedmiotów na czas np. kapelusza Na koniec odbyły się wyjątkowo trudne wybory króla i królowej balu. Jury po burzliwych obradach wyróżniło Indiankę – Zuzię i Upiora – Damiana. W zabawie jak co roku uczestniczyły też małe dzieci, jeszcze nie uczniowie. Choinka ma zawsze charakter środowiskowy, integrujący całą społeczność. Czterogodzinna zabawa dała naprawdę wiele radości i podtrzymała tradycję karnawału. Opracowała Małgorzata SzaduraWięcej zdjęć w galerii
|
|
Tajemnica śmierci ppor. pilota Anatola Piotrowskiego |
|
|
|
W poprzednich artykułach przedstawiłem Państwu historię walk powietrznych toczonych nad Legionowem we wrześniu 1939 r. Do niedawna wydawało się, iż wszystkie aspekty podniebnych starć sprzed ponad 70 lat zostały już definitywnie wyjaśnione, a to co wzbudzało wątpliwości wśród badaczy jest już niemożliwe do weryfikacji. Zapał, z jakim entuzjaści historii polskiego lotnictwa przystąpili do ponownych badań pozornie „przewałkowanego” już tematu, pozwolił ustalić wiele nowych i niezwykle interesujących faktów. Jednym z takich odkryć jest ostateczne wyjaśnienie okoliczności śmierci ppor. pilota Anatola Piotrowskiego, którego samolot późnym popołudniem pierwszego dnia wojny rozbił się na skraju lasu w Choszczówce. Anatol Piotrowski urodziła się 1 marca 1912 r. w Wilnie. Od wczesnego dzieciństwa pasjonował się lotnictwem. Po zdaniu matury wstąpił na Wydział Sztuk Pięknych Uniwersytetu Wileńskiego. W 1932, będąc już studentem, wstąpił do Aeroklubu Wileńskiego, gdzie zdobył podstawowe umiejętności lotnicze. Działalność w aeroklubie sprawiła, iż w ramach odbycia obowiązkowego przeszkolenia wojskowego został skierowany do szkoły na roczny kurs w Szkole Podchorążych Rezerwy Lotnictwa w Dęblinie, który ukończył w 1936 r. otrzymując stopień podporucznika.
|
|
Czytaj całość…
|
| |
|
|
|
|