Żeglarskie pasje Yacht Klub Polski powstał w roku 1924 roku. Jest to pierwszy klub żeglarski w Polsce, jego założycielem był gen. Mariusz Zaruski, podobnie jak Towarzystwa Tatrzańskiego. Niedługo po drugiej wojnie światowej klub został zlikwidowany. Reaktywowany po 1956 roku, w latach 60 – tych rozpoczął swoją działalność, która trwa do dnia dzisiejszego. Obecny Yacht Club Polski na trzy ośrodki; w Warszawie, oraz dwa znajdujące się na terenie powiatu legionowskiego – w Jadwisinie i Nieporęcie. Siedziba główna mieści się w Warszawie ul. Wał Miedzeszyński 377. O strukturze lokalnych portów Yacht Clubu opowiada Andrzej Kwapiszewski, kierownik poru w Jadwisinie. Port nieporęcki jest ukierunkowany przede wszystkim na działalność sportową, działa tam sekcja windsurfingu, kadetów i laserów, a także sekcja bojerowa. Najbardziej znani członkowie naszego klubu to Zofia Klepacka, oraz Mateusz Kusznierewicz. W Jadwisinie działa sekcja śródlądowa i sekcja motorowodna. Stacjomuje tu około 300 jachtów. Yacht Club jest organizacją pożytku publicznego, jest też współorganizatorem różnych przedsięwzięć, np. lato w mieście, organizuje też letni wypoczynek dla dzieci z gminy Nieporęt. Bliższa pod tym względem jest nasza współpraca z tą gminą , chociażby z uwagi na prowadzone tam sekcje sportowe dla dzieci i młodzieży – zauważa Andrzej Kwapiszewski. Próbowałem również nawiązać kontakt z władzami gminy Serock w sprawie utworzenia takich sekcji także na tym terenie. Uważam, że nawiązanie takiej bliższej współpracy z tutejszą gminą jest bardzo potrzebna . Przy pomocy samorządowców, oraz oczywiście naszym wsparciu, jestem przekonany, że można by zaszczepić u młodych osób pasję do żeglarstwa - przekonuje sternik portu w Jadwisinie. Pytaniem otwartym pozostaje, czy taką współpracą są zainteresowane władze gminy?
Nadgonić upływający czas Ogólny wizerunek portu w Jadwisinie wygląda zadawalająco, nadal jednak pozostaje wiele do zrobienia. Najważniejszym wyzwaniem na najbliższe lata, jest zdaniem kierownictwa portu, jest modernizacja jego infrastruktury, aby dorównywał on przynajmniej średnim standardom europejskim . W ciągu ostatnich dwóch lat, udało nam się dużo zrobić, uporządkowaliśmy teren, wykonane zostały parkingi, zdjęliśmy z dachu naszego budynku około 2/3 tego nieszczęsnego eternitu. Na demontaż pozostałych płyt eternitowych i nowe pokrycie dachu potrzebujemy ok. 30 tysięcy złotych. Modernizacji wymagają także łazienki dla naszych armatorów, bowiem estetyka zaplecza sanitarnego obecnie pozostawia trochę do życzenia – snuje plany Andrzej Kwapiszewski. Wszystkie te zamierzenia uda się zapewne w miarę posiadanych środków zrealizować, znaczny większy problem stanowi sprawa bezpośrednio sąsiedztwa ze skarpą, z której po ostatnich intensywnych ulewach, zaczęły przewracać się drzewa, niszcząc parkan przy posesji, oraz stojące w pobliżu łodzie. Główny problem polega na tym , że skarpa jest rezerwatem przyrody, wszelkiej ingerencji w znajdujący się w nim drzewostan nie dopuszcza Konserwator Ochrony Przyrody. W tej sprawie interweniowaliśmy już w 2006 r. pisząc zarówno do urzędu gminy, jak i do właściciela terenu na którym znajduje się rezerwat, czyli Kancelarii Urzędu Rady Ministrów. W zeszłym tygodniu ze zjeżdżającej skarpy, znowu zwaliło się drzewo, niszcząc przy tym ogrodzenie, przewróciło łódkę. Kilka lat temu przewracające się drzewo uszkodziło stojący nieopodal samochód, straty były wtedy znacznie większe – mówi Andrzej Kwapiszewski. Przepisy stanowią w tej sytuacji jednoznacznie, że zgodę na usunięcie drzew w rezerwacie, a zagrażających przewróceniem, wydaje Konserwator Przyrody. Jak do tej pory kilkakrotne apele i wnioski o usunięcie drzew rosnących bezpośrednio nad ścieżką spacerową biegnącą na terenie Yacht Clubu i grożące w każdej chwili przewróceniem, nie przyniosły rezultatu. Przed kilkoma laty, Konserwator wydał zgodę na usunięcie drzew, ale tylko tych rosnących w rejonie ścieżki. Jednak drzewa rosnąca za ogrodzeniem parku, pozostają nietykalne. Następne drzewa , jeśli się przewrócą mogą w dużym stopniu uszkodzić dach budynku, a co gorsze zagrażają też spacerowiczom i turystom korzystającym licznie z tej ścieżki. Jakub Fot 1. W ciągu ostatnich kilku lat poprawiła się znacznie estetyka portu w Jadwisinie Fot 2. Drzewa, które ostatnio przewróciły się ze skarpy wyrządziły poważne szkody
|